PROJEKT

czyli jak wybrać najlepszy dla Nas projekt domu.

ARCHITEKTURA

Forma i funkcja. Funkcja i forma.

BUDOWA

Fundamenty - Sciany - Stropy - Dachy - Instalacje.

KONSTRUKCJA

Jak to działa?.

CO WYBRAĆ?

Co wybrać? Co lepsze?

E K O

EKOlogia EKOnomia.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom dla nas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom dla nas. Pokaż wszystkie posty

3 lutego 2017

Kotłownia na paliwo stałe - dobre rady

Obecnie bardzo dużo mówi się o ogrzewaniu węglem. Nawet na naszym blogu o tym piszemy. Pomińmy na chwilę względy ekologiczne i ekonomiczne. Zastanówmy się za to jak powinna wyglądać kotłowania na paliwo stałe (węgiel, drewno) oraz skład opału. Jakie wykończenie zastosować, jakie wyposażenie jest niezbędne a które przydatne. 



Nie będziemy się tutaj zajmować wymaganiami co do powierzchni, kubatury, średnicy komina jakie powinna spełniać kotłownia. Od tego mamy specjalistów - Architekta i Projektanta Instalacji Sanitarnych. Dobiorą parametry kotła, przekrój komina a także wielkość czy wysokość pomieszczenia. 

Zacznijmy od podstaw. Zgodnie z przepisami kotłownia to pomieszczenie dla kotłów na paliwo stałe o mocy powyżej 25 kW. Takich mocy w domach jednorodzinnych nie potrzebujemy. Oficjalnie więc, kotły na paliwa stałe o mocy do 25 kW stoją nie w kotłowni lecz w pomieszczeniu technicznym. Takie wyjaśnienie dla zasady. Dlatego w dalszej części gdy będziemy mówić o kotłowni to w domyśle chodzi o pomieszczenie techniczne. 

Lokalizacja

Kocioł umieszczamy na parterze lub w piwnicy (jeśli jest). Stara zasada stanowi, aby kocioł znajdował się jak najniżej. Wynikało to z sposobu działania tradycyjnej grawitacyjnej instalacji (bez pompy). Obecnie instalacje wyposażone są zwykle w pompy, które nie mają takich ograniczeń. Za to wciąż najłatwiej "przerzucić" opał do składu zlokalizowanego w piwnicy lub na poziomie terenu.

Jak najbliżej kotła, jednak nie bliżej niż 1 metr, organizujemy skład opału. Może to być wydzielona część kotłowni lub zupełnie osobne pomieszczenie. Istotne, aby zapewnić łatwy i szybki dostęp do opału - bez stopni czy niepotrzebnych załamań. Węgiel nie powinien nam się obsypywać na przejście którym chodzimy, ani tym bardziej na sam kocioł. Dlatego zawczasu pomyślmy o tzw zasiekach. Najprostszy sposób to deski (nie polecam!), najtrwalszy to murek. 

Nie oszukujmy się - niezależnie od tego jak nowoczesny kocioł zainstalujemy to wokół niego zawsze będzie dużo brudu i pyłu. Zasyp kotła, wybieranie popiołu, czyszczenie kotła i komina to prace przy których powstaje dużo pyłu, który potrafi wniknąć wszędzie. A takie prace wykonujemy baaaaaaaaaardzo często. Dlatego nie liczmy na to, że w kotłowni urządzimy pralnie. Co najwyżej warsztat, składzik czy spiżarnie na przetwory w zamkniętych słoikach. Nie trzymajmy tam materiałów łatwopalnych (farby, lakiery, oleje, benzyna), wrażliwych na temperaturę albo niezapakowanych artykułów spożywczych. 

Dostawa opału

Bez względu na to jaki rodzaj paliwa stałego wybierzemy to zawsze będziemy musieli go przywieźć, wyładować i przenieść do składu opału. Czy to będzie miał, węgiel kostka czy workowany ekogroszek to i tak jakoś musimy go dostarczyć z podwórka do kotłowni. Dlatego też kotłownia musi mieć bezpośredni lub pośredni dostęp z zewnątrz, przez skład opału, garaż, w najgorszym razie klatkę schodową.

Wszystkie drzwi przez które będziemy nosić opał powinny mieć 100 cm szerokości w świetle (absolutne minimum to 90 cm). Dlaczego? Bo takie drzwi umożliwiają wygodny transport taczkami albo wiadrami. Bez problemu "przejdzie" też kocioł czy nawet największy zasobnik wody. Unikajmy niepotrzebnych stopni czy progów. Naroża zabezpieczmy metalowymi kątownikami.

Jeżeli kotłownia znajduje się na parterze to zwykle nie ma problemu aby wykonać drzwi na zewnątrz. Nad nimi przyda się daszek lub okap , żeby nie kapało na głowę. A co jeśli kotłownia jest w piwnicy? Wtedy też mamy kilka możliwości. Najczęściej wykonuje się osobne schody zewnętrzne które prowadzą do kotłowni, składu opału lub innego pomieszczenia w sąsiedztwie kotłowni. Nad takimi schodami też warto pomyśleć o zadaszeniu. Inna opcja to wykorzystanie wewnętrznej klatki schodowej z wyjściem na zewnątrz z podestu na pół-pietrze (osobiście nie polecam jeśli klatka schodowa nie ma możliwości odcięcia zejścia z parteru do piwnicy). Dobrym rozwianiem jest tez wykorzystanie garażu w piwnicy jako pośredniego wejścia do kotłowni. To tanie i wygodne rozwiązanie szczególnie gdy sami przywozimy po kilka worków ekogroszku. Co jednak gdy nie mamy żadnej z powyższych możliwości, gdy działka jest za mała na schody zewnętrzne, a garażu brak? Wtedy zostaje nam stare, sprawdzone rozwiązanie w postaci piwnicznego okienka przez które dostarczymy opał prosto do kotłowni. Jego wymiary to minimum 90x60 cm. Wokół otworu proponuję wykonać obróbkę blacharską, aby nie uszkodzić elewacji. Samo okno najlepiej aby było stalowe, PCV słabo się sprawdzi.


Połączenie z wnętrzem domu

Występują dwie szkoły w kwestii połączenia kotłowni z wnętrzem domu. Pierwsza mówi żeby całkowicie oddzielić, a do kotłowni wchodzić tylko z zewnątrz. Druga z kolei twierdzi, że przejście "suchą nogą" z domu do kotłowni jest o wiele wygodniejsze. Zatem po kolei.

Całkowite oddzielenie kotłowni od wnętrza domu, poprzez wejście jedynie z zewnątrz pozwoli doskonale odizolować pomieszczenia mieszkalne od brudu, pyłu i dymu, chociażby tylko przy rozpalaniu czy konserwacji. Proszę sobie jednak wyobrazić niedzielny poranek kiedy trzeba wstać, ubrać ciepłą kurtkę, buty i przejść przez zimne podwórko aby dorzucić do pieca. Brrrr....

Połączenie kotłowni z wnętrzem domu to komfortowe rozwiązanie do użytkownika, ale zapachy mogą przenikać do środka. Aby temu zapobiec polecam rozwiązanie w postaci "śluzy brudu", czyli pomieszczenia pomiędzy domem a kotłownią w którym zatrzymają się zanieczyszczenia. Istotne aby kotłownię od pomieszczeń mieszkalnych oddzielało dwoje drzwi. Funkcję śluzy może spełnić:
  • przedsionek - rozwiązanie proste i skuteczne, nie wymaga dodatkowej powierzchni, ale pył może osiadać na ubraniach wiszących w tym pomieszczeniu
  • garaż - będzie zarówno śluzą jak i pośrednim wejściem z zewnątrz do kotłowni
  • dodatkowe pomieszczenie jak składzik, spiżarnia, ale odradzam garderobę lub pralnię z uwagi na zapachy
  • łazienka, WC - trudne do utrzymania w czystości

Wyposażenie kotłowni

Nie, nie będziemy tu pisać o elementach kotła czy instalacji grzewczej. Od tego są specjaliści Instalatorzy, którzy ją odpowiednio zaprojektują, dobiorą i wykonają. My skupimy się na pomieszczeniu i elementach o których często się zapomina.

Zacznijmy od rzeczy niezbędnych. Komin dymowy i grawitacyjna wentylacja wywiewna to oczywistość. Ale nie zapominajmy o wyczystce komina, która jest konieczna do jego wyczyszczenia. Każdy kocioł na paliwo stałe potrzebuje też mnóstwo powietrza do spalania, które trzeba dostarczyć z zewnątrz. Zwykła kratka to kiepskie rozwiązanie. O wiele lepszy będzie kanał typu ZET (dwa kolana 90 stopni połączone kawałkiem rury). Nie będzie nam wiało, ani uciekać ciepło. Oczywiście wszystkie elementy wentylacji powinny być odporne na ogień i wysoką temperaturę.

Wykończenie wszystkich przegród w kotłowni powinno być niepalne, łatwe do utrzymania w czystości i gazoszczelne (nie może przepuszczać powietrza, gazów i dymu - ważne szczególnie dla stropów drewnianych). Na podłodze sprawdzi się zarówno wylewka cementowa pomalowana farbą posadzkową jak i płytki ceramiczne. Podobnie na ścianach. Najprostsze będą tynki cementowo-wapienne pokryte emulsją lub farbą do betonu, a najtrwalsze płytki ceramiczne. Farby nie są szczególnie trwałe, ale dość tanie i łatwe do odnowienia. Płytki ceramiczne to już droższe, ale o wiele trwalsze rozwiązanie. Ważne aby miały duże rozmiary (25-60 cm) co ograniczy ilość fug. Te na podłodze powinny być nieśliskie i odporne na ścieranie.

Wszystkie elementy instalacji elektrycznej powinny spełniać parametry co najmniej IP44. Minimum to jedno, ogólne źródło światła, ale przyda się jeszcze dodatkowe w pobliżu kotła (np do serwisu). Oprawy mogą być najprostsze techniczne (bryzgo i pyłoszczelne). Do tego gniazdo w pobliżu kotła i drugie dodatkowe. Oba IP44 (z klapką).

Drzwi najlepiej zamontować stalowe, najbardziej odporne na uszkodzenia. Jeśli kotłowania połączona jest z resztą domu to polecam drzwi ognioodporne aby oddzielić pomieszczenia mieszkalne od potencjalnego zagrożenia pożarem.

Dodatkami nieobowiązkowymi, ale ułatwiającymi nam życie będą:
  • umywalka - umyjemy w niej ręce, wypłuczemy mopa itp. Ciepła woda w kranie zwiększy nasz komfort, a nie będzie wiele kosztować (bo instalacja i tak jest w pobliżu)
  • wpust podłogowy do kanalizacji - pozwoli szybko zmyć brud z podłogi, a w razie awarii instalacji nie zaleje nam całej kondygnacji
  • wieszak na ubranie i buty robocze w pobliżu wejścia do kotłowni lub w śluzie - ograniczy przenoszenie pyłów oraz zapachów
  • miejsce na pogrzebacz, łopatkę i wyciory - nie będą nam się plątać po całym pomieszczeniu
  • pojemnik na popiół, worki itp. 

* * *


Czy ktoś z Państwa ma jeszcze inne pomysły na urządzenie funkcjonalnej kotłowni? Zachęcam do komentarzy. 




Uwaga: wszystkie powyższe przemyślenia dotyczą jedynie pomieszczeń z kotłem na paliwo stałe o mocy do 25 kW.  Dla większych mocy wymagania są o wiele bardziej restrykcyjne. 



foto: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ogrzewanie#/media/File:Central_heating_unit.jpg



TEMATY POWIĄZANE
Pomieszczenie gospodarcze
Dom dla Nas (5). Niezbędne pomieszczenia.

28 maja 2016

Dom w mieście, na wsi, na przedmieściach

Moi drodzy, chyba każdy z nas gdy myśli o swoim wymarzonym domku oczyma wyobraźni widzi go na sporej działce w otoczeniu drzew, krzewów z równo przyciętym gęstym trawnikiem. Mężczyźni pewnie zwrócą uwagę na podjazd z samochodem, kobiety na kwiaty w oknach. To archetyp własnego domu, często bez skrupułów wykorzystywany w katalogach domów gotowych. Położony przy spokojnej ulicy, w sąsiedztwie innych domów o podobnym wyglądzie. Tylko gdzie znaleźć taką okolicę i taką działkę? Może w mieście? Albo na przedmieściach? W sumie na wsi też można poszukać...


W naszym kraju każdy region i każde większe miasto ma swój niepowtarzalny charakter. Kraków i Wrocław mimo podobnej ludności i historii znacznie się różnią pod względem. Tak samo inaczej będzie się mieszkać w Rzeszowie a inaczej w Szczecinie. Trudno więc uogólniać. Ale jakoś spróbuję. Proszę jednak mieć zawsze na uwadze, że to tylko moje przemyślenia na podstawie obserwacji południowo-wschodniej Polski. Więc z góry proszę o wyrozumiałość.


Duże miasto 

Mam tutaj na myśli duże miasto, wojewódzkie (obecnie lub przed reformą terytorialną), w którym mieszka ponad 100 000 osób. To centrum administracyjne, kulturowe, finansowe i technologiczne całego regionu w promieniu nawet kilkudziesięciu kilometrów. Zapewnia mnóstwo miejsc pracy, przez co skupia ludność miejscową i przyjezdną. Oprócz pracy zapewnia także wszelkie usługi, atrakcje kulturalne i rozrywkowe (teatry, wystawy, kina, restauracje), wielki wybór sklepów. Do tego bogata oferta edukacyjna i sportowa. Życie znacznie ułatwia też rozbudowany transport publiczny.



Przedmieścia

Dla dużego miasta, równie charakterystyczne jak zabytkowe centrum są przedmieścia. Chociaż oficjalnie nie stanowią obszaru miasta to są z nim ściśle i nierozerwalnie złączone. To tereny w pobliżu granicy wielkiego miasta, skomunikowane lokalnymi drogami z dzielnicami na obrzeżach (patrz wyżej). Często granica między nimi jest tylko umowna.

czytaj więcej...




Miasta małe i średnie

W dużym uogólnieniu zaliczymy tutaj wszystkie miasta poniżej 100 tys mieszkańców. Oczywiście trudno porównywać miasto na prawach powiatu grodzkiego z niewielką osadą, która prawa miejskiego posiada tylko ze względów historycznych. Chodzi mi bardziej o miejsca, które mają wyraźna miejska strukturę. Czyli są w nich zlokalizowane urzędy, szpitale, placówki kulturowe i szkoły średnie, a nawet wyższe. No i przede wszystkim zapewniają miejsce pracy dla mieszkańców tego miasta i bliskich okolic. W porównaniu z aglomeracjami nie ma tutaj aż tylu ośrodków kultury, centów handlowych czy rozbudowanej komunikacji publicznej. Dlatego do tej kategorii możemy zaliczyć również niektóre miejscowości wiejskie, siedziby gmin, w których mieszka ponad 3 tys osób (w miejscowości, nie gminie).   

Wsi spokojna, wsi radosna... Na temat wsi narosło wiele stereotypów. Wielu ludzi podświadomie uważa, że czas się tam zatrzymał gdzieś w XIX wieku, no najpóźniej w połowie XX wieku. Oczyma wyobraźni widzi pasące się na łące krowy, po obejściach kręcą się kury i gęsi, a konie w gospodarstwie właśnie zastąpił traktor marki Ursus. Nic bardziej mylnego! To już dawno nieaktualne.

czytaj więcej...





foto:
https://wallpaperscraft.com/image/los_angeles_view_top_view_night_city_93240_1920x1080.jpg
https://xifin.files.wordpress.com/2009/10/suburbia.jpg
http://science-all.com/images/town/town-02.jpg
http://www.wallpapersxl.com/wallpapers/1920x1080/austrian-village/606364/austrian-village-alpine-in-austria-606364.jpg

27 maja 2016

Przedmieścia

W Polsce nie wykształciły się typowe przedmieścia - suburbia jak np w USA. Trudno u nas spotkać wielkie osiedla domów jednorodzinnych o podobnym kształcie ciągnące się kilometrami, do najbliższej autostrady lub centrum handlowego. U nas, najczęściej zabudowa jest chaotyczna, nieuporządkowana, przeplatana budownictwem usługowym, handlowym lub nawet przemysłowym. Ma to swój urok, ale sprawia też spore trudności.


Dla dużego miasta, równie charakterystyczne jak zabytkowe centrum są przedmieścia. Chociaż oficjalnie nie stanowią obszaru miasta to są z nim ściśle i nierozerwalnie złączone. To tereny w pobliżu granicy wielkiego miasta, skomunikowane lokalnymi drogami z dzielnicami na obrzeżach (patrz wyżej). Często granica między nimi jest tylko umowna.

Dlatego też nie ma wielkich różnic miedzy przedmieściami o obrzeżami miasta.W codziennym życiu ogranicza się głównie do adresu i miejsca załatwiania spraw urzędowych. Wady i zalety są podobne. Kiepski dojazd wąskimi drogami, często bez chodników i oświetlenia ulicznego. Słaba komunikacja zbiorowa i duża odległość od szkoły czy pracy i tak wymaga od nas posiadania i codziennego korzystania z dwóch samochodów. Nie ma się co temu dziwić. Przedmieścia to niedawne sołectwa (czyli wsie) wchłonięte przez miasto. Wciąż widać w nich zabudowania gospodarcze.

W zamian możemy znaleźć całkiem dużą działkę dość blisko miasta. Zapewni nam dużo zieleni, spokoju i ciszy. Z infrastruktury oświatowej lub kulturalnej i tak zapewne będziemy korzystać w "mieście". Dlatego warto poszukać działki z dostępem do mediów (w tym kanalizacji). To dobra lokalizacja dla młodej rodziny szukającej bezpiecznego miejsca do wychowania dzieci. Być może w ciągu najbliższych lat infrastruktura drogowa i komunikacyjna zostanie poprawiona, a przedmieścia stopią się z miastem. Często tak się dzieje, chociaż nie zawsze.



foto: https://xifin.files.wordpress.com/2009/10/suburbia.jpg

26 maja 2016

Miasta średnie i małe

W dużym uogólnieniu zaliczamy tutaj wszystkie miasta poniżej 100 tys mieszkańców. Oczywiście trudno porównywać miasto na prawach powiatu grodzkiego z niewielką osadą, która prawa miejskiego posiada tylko ze względów historycznych. Chodzi mi bardziej o miejsca, które mają wyraźna miejska strukturę. Czyli są w nich zlokalizowane urzędy, szpitale, placówki kulturowe i szkoły średnie, a nawet wyższe. No i przede wszystkim zapewniają miejsce pracy dla mieszkańców tego miasta i bliskich okolic. W porównaniu z aglomeracjami nie ma tutaj aż tylu ośrodków kultury, centów handlowych czy rozbudowanej komunikacji publicznej. Dlatego do tej kategorii możemy zaliczyć również niektóre miejscowości wiejskie, siedziby gmin, w których mieszka ponad 3 tys osób (w miejscowości, nie gminie).


Jeśli więc mieszkamy w takiej miejscowości, czujemy się z nią związani, a przede wszystkim pracujemy w jej pobliżu to jak najbardziej proponuje szukać ładnej działki właśnie tutaj. To bardzo dobre rozwiązanie. Znamy okolice, a także mocne i słabe strony sąsiedztwa. 

W takim mieście komunikacja zbiorowa nie jest zbyt rozwinięta. Zwykle dojedziemy nią do pracy czy szkoły, ale wieczorne czy nocne powroty do domu będą problemem. Tak więc posiadanie samochodu będzie koniecznością. Na pewno jednego. Drugi może być konieczny gdy oboje będziemy musieli dojeżdżać do pracy (przeważnie z uwagi na brak dobrego połączenia zbiorowego). Można się spodziewać, że przedszkole, szkoła czy ośrodek zdrowia będą dość blisko, więc dzieci będziemy mogli zwyczajnie odprowadzić pieszo.  

Niezaprzeczalną zaletą mniejszego miasta jest zdecydowanie mniejszy ruch samochodowy. Korki są tutaj rzadkością. Wiele spraw możemy załatwić pieszo, gdyż większość urzędów lub sklepów znajduje się w centrum. 

Z drugiej strony, gorzej będziemy mieli z kinem, teatrem czy operą. Także szkoła wyższa w naszym mieście będzie niedostępna lub w najlepszym razie będzie stanowić filię innej placówki. Bez problemu znajdziemy restaurację czy miła knajpkę, o ile nie szukamy gwiazdek Michelina.

W skrócie. Takie miasto to dobre miejsce do mieszkania. Przyzwoity standard za rozsądne pieniądze. Bez fajerwerków, ale też bez wyrzeczeń. Dobry dostęp do infrastruktury i komunikacji. Jest tylko jeden warunek - praca. Powinna być na miejscu lub w niezbyt dalekiej odległości. Graniczny jest tutaj czas dojazdu - poniżej godziny w jedną stronę. Tyle jest jeszcze do zniesienia. Więcej jest już bardzo męczące na co dzień. Celowo nie pisze tutaj o odległości, gdyż w ciągu tej godziny można pokonać 20 km jak i 70 km.



foto: http://science-all.com/images/town/town-02.jpg

25 maja 2016

Duże miasto


Mam tutaj na myśli duże miasto, wojewódzkie (obecnie lub przed reformą terytorialną), w którym mieszka ponad 100 000 osób. To centrum administracyjne, kulturowe, finansowe i technologiczne całego regionu w promieniu nawet kilkudziesięciu kilometrów. Zapewnia mnóstwo miejsc pracy, przez co skupia ludność miejscową i przyjezdną.  Oprócz pracy zapewnia także wszelkie usługi, atrakcje kulturalne i rozrywkowe (teatry, wystawy, kina, restauracje), wielki wybór sklepów. Do tego bogata oferta edukacyjna i sportowa. Życie znacznie ułatwia też rozbudowany transport publiczny.


Wszystkie te zalety powodują, że do i tak dużych miast napływa jeszcze więcej ludności. Część tylko dojeżdża do pracy, mieszkając w sąsiednich gminach czy powiatach, jednak sporo osób decyduje się też zamieszkać w pobliżu pracy.  Temat znany od lat - duże miasta przyciągają (i fascynują). Powoduje to dużą gęstość zaludnienia, wysokie ceny działek budowlanych i mieszkań. Do tego dochodzą utrudnienia komunikacyjne (potężne korki w godzinach szczytu).

Dzielnice willowe

W dużym mieście coraz trudniej znaleźć "ładną" działkę pod wymarzony dom. W centrum jest to praktycznie niemożliwe, gdyż dominuje tam przecież wysoka zabudowa wielorodzinna i biurowa. Nie mówiąc o historycznej zabudowie, objętej ochroną konserwatorską. Dlatego poszukiwania lepiej zacząć poza centrum.
W takich miastach często spotkamy dzielnice typowo willowe, z architektonicznymi dziełami sztuki. Ceny jednak są tam powalające - w przybliżeniu koszt działki jest równy wartości naszego skromnego domu. Szukajmy więc dalej.

Dzielnice domów jednorodzinnych

Jeszcze dalej od centrum, gdzie zabudowa jest mniej regularna, a ceny niższe, ale to jeszcze wciąż :miasto" a nie przedmieścia. Z dobrym dostępem do szkół i sklepów i komunikacją zapewniającą szybki dojazd do pracy i centrum. Cena oczywiście nie jest niska, a wybór jest mocno ograniczony. Najlepsze działki już dawno są zagospodarowane. Pozostały działki "gorszego sortu" - wąskie, o nieregularnym kształcie, w drugiej lub trzeciej linii zabudowy, z trudnym dojazdem lub sąsiedztwem, bez mediów. Jeśli jednak znajdziemy działkę bez takich wad - kupujmy nim ktoś inny nas ubiegnie. Taka działka nie straci na wartości. A wręcz przeciwnie, w przyszłości będzie jeszcze bardziej atrakcyjna. To długofalowa inwestycja. Tylko czy nas na nią stać? Czy wygoda i bliskość do pracy i "kultury" jest warta tej ceny?

Obrzeża miasta

Jeszcze dalej mamy już obrzeża miasta, które przeważnie są niedawno przyłączonymi do aglomeracji zwykłymi wsiami. Ceny są nieco niższe niż za działki opisane powyżej, choć i tak nie małe. Niewątpliwymi zaletami są: spory wybór, korzystne ceny, większa powierzchnia i mniejsza gęstość zabudowy. Wady to słaba infrastruktura komunikacyjna i komunalna (często nie będzie kanalizacji). Dojazd będzie odbywał się raczej wąskimi dróżkami, zwykle bez chodników czy oświetlenia ulicznego. Niewiele różni się to od przedmieść czy nawet terenów wiejskich. Jedynie przynależność administracyjna decyduje czy to jeszcze miasto czy już przedmieścia.

Przedmieścia

Dla dużego miasta, równie charakterystyczne jak zabytkowe centrum są przedmieścia. Chociaż oficjalnie nie stanowią obszaru miasta to są z nim ściśle i nierozerwalnie złączone. To tereny w pobliżu granicy wielkiego miasta, skomunikowane lokalnymi drogami z dzielnicami na obrzeżach (patrz wyżej). Często granica między nimi jest tylko umowna. Dlatego też nie ma wielkich różnic miedzy przedmieściami o obrzeżami miasta. W codziennym życiu ogranicza się głównie do adresu i miejsca załatwiania spraw urzędowych. Wady i zalety są podobne. Kiepski dojazd wąskimi drogami, słaba komunikacja zbiorowa i duża odległość od szkoły czy pracy i tak wymaga od nas posiadania i codziennego korzystania z dwóch samochodów. 
W Polsce nie wykształciły się przedmieścia - suburbia jak np w USA. Trudno u nas spotkać wielkie osiedla domów jednorodzinnych. Najczęściej zabudowa jest chaotyczna, nieuporządkowana, przeplatana budownictwem usługowym, handlowym lub nawet przemysłowym. Ma to swój urok, ale sprawia spore trudności w znalezieniu dobrej działki. 

Podsumowanie

Fajne działki budowlane w dużych miastach, z dobrą infrastrukturą są bardzo pożądanym towarem. Dlatego są po prostu drogie. Nawet bardzo drogie jeśli leża w dobrej lokalizacji i z pełnym uzbrojeniem. Czy są warte swej ceny? Tutaj wybór należy do Was. To cena komfortu, wygody, prestiżu, szybkiego dojazdu do pracy. A to parametry trudne do oszacowania.
Niestety, na rynku dostępne są działki, które nie są idealne. Małe, wąskie, nieustawne, bez mediów, w nieciekawych lokalizacjach, z trudnym dojazdem. A cena wcale nie jest rewelacyjna... Wtedy warto zastanowić się chwilę czy nie lepiej dojeżdżać te 10 km dalej, z przedmieść lub wsi za to cieszyć się większą działką i lepszym widokiem za nieco mniejsze pieniądze?



POWRÓT


foto: https://wallpaperscraft.com/image/los_angeles_view_top_view_night_city_93240_1920x1080.jpg

Wieś

Wsi spokojna, wsi radosna... Na temat wsi narosło wiele stereotypów. Wielu ludzi podświadomie uważa, że czas się tam zatrzymał gdzieś w XIX wieku, no najpóźniej w połowie XX wieku. Oczyma wyobraźni widzi pasące się na łące krowy, po obejściach kręcą się kury i gęsi, a konie w gospodarstwie właśnie zastąpił traktor marki Ursus. Nic bardziej mylnego! To już dawno nieaktualne. 


Dzisiejsza wieś to coś zupełnie innego. W ostatnich 10-15 latach mocno się zmieniła. To już nie rolnicze obejścia, lecz ogrodzone, wybrukowane posesje. Czyste z nienagannie utrzymanym trawnikiem i rabatkami kwiatowymi. Krowę czy kurę na świeżym powietrzu trudno zobaczyć. Jedynie psy i ich budy jeszcze zostały na widoku. 

Dlaczego tak się dzieje? To proste. Rolnictwo nie tylko się mocno zmechanizowało ale także postawiło na produkcję przemysłową, bo tylko taka jest obecnie opłacalna. Produkcją rolną zajmują się więc duże profesjonalne gospodarstwa - fabryki. A takich w jednej miejscowości może istnieć tylko kilka. Inni gospodarze prowadzą średnie gospodarstwa, które zwykle nie są jedynym źródłem utrzymania. Pozostali uprawiają i hodują na potrzeby własne, a resztę ziemi rolnej wydzierżawiają dużym gospodarstwom. Tak więc ponad połowa mieszkańców i tak utrzymuje się z innej pracy, a gospodarstwo rolne traktuje jako dodatek. 

Wsie zmieniły się więc bardzo. Zarówno społecznie jak i wizualnie. Wyglądają często jak małe miasteczka. Jedynie w najmniejszych nie ma jeszcze sklepów. W średnich i większych sołectwach (wsiach) są szkoły, sklepy, biblioteki czy domy kultury. W miejscowościach gminnych mamy żłobki, przedszkola, ośrodki zdrowia i centra handlowe. Nie można również narzekać na komunikację publiczną. Istnieją połączenia zarówno pomiędzy poszczególnymi sołectwami a siedzibą gminy jak i gminą a miastami powiatowymi czy wojewódzkimi. Nie jest to oczywiście transport na miarę wielkiego miasta, lecz obsługujące go busy zapewniają wygodę i punktualność. A ponieważ sporo mieszkańców dojeżdża do pracy samochodami to drogi są w dość dobrym stanie, a w zimie odśnieżane. 

Wybierając mieszkanie na wsi zyskujemy więcej miejsca, więcej przestrzeni. I to za mniejsze pieniądze niż na przedmieściach. Infrastruktura będzie podobna. Kanalizację ma większość wsi, a na przedmieściach wcale nie jest standardem. Szkoły też są. Jeśli nie ma ich w naszej miejscowości to dzieci dowiezie i przywiezie gimbus. Poziom szkół podstawowych czy gimnazjalnych nie odbiega od tych w mieście, Też są zajęcia dodatkowe. Mniejszych dzieci wcale nie trzeba wozić do szkoły w mieście. Duża lepiej będą się czuć w gronie swoich rówieśników -sąsiadów. A i zagrożeń wychowawczych jakby trochę mniej. Co innego szkoła średnia. Tutaj wieś nie oferuje zbyt wiele. Za to nastolatkowie będą zadowoleni, ze wyrwą się spod opieki rodziców do większego miasta. 

Wady mieszkania na wsi? To przede wszystkim większa odległość od miejsca pracy. Dwa samochody to konieczność, a nie luksus. Stracone kilometry i czas spędzony w samochodzie. Do tego wieczne korki przy wjeździe do miasta. No i oczywiście wciąż pokutujący w społeczeństwie stereotyp wyższości mieszkania w mieście. A tak poza tym to ten sam standard jak mieszkanie na przedmieściach. 

Oczywiście wciąż istnieją przysiółki gdzieś pod lasem, do których trudno dojechać nawet terenowym samochodem. Gdzie nie ma wodociągu, nie mówiąc o zasięgu komórek. Gdzie nie widać śladów cywilizacji XXI wieku. Ale takie miejsce to już wybór dla nielicznych, którzy tego chcą i potrzebują ucieczki od świata. Jednak dla większości ludzi to nie jest dobre miejsce do mieszkania na stałe. To bardzo uciążliwe w codziennym współczesnym życiu. Za to jako działka rekreacyjna, letniskowa, weekendowa jak najbardziej. Na stałe polecam coś bliżej cywilizacji.  


Wieś
 

foto:
http://www.wallpapersxl.com/wallpapers/1920x1080/austrian-village/606364/austrian-village-alpine-in-austria-606364.jpg

25 marca 2016

Mały dom parterowy

Mały dom parterowy o powierzchni ok 70-120 m2 jest ekonomicznym rozwiązaniem dla małych rodzin, osób starszych lub wszystkich którzy szukają alternatywy dla mieszkania (nie apartamentu!) w bloku. Cenowo odpowiada typowemu 2-3 pokojowemu mieszkaniu. W zamian mamy wygodny salon i minimum 2 sypialnie. Zamiast komórki czy piwnicy dostajemy pomieszczenie gospodarcze i strych na nasze skarby.  


Oczywiście dom tego typu to rozwiązanie budżetowe. Na każdym kroku musimy powściągać swoje oczekiwania (szczególnie estetyczne) w imię ceny. Nie szukajmy więc "wodotrysków", ekstrawaganckiej architektury czy ogólnie rozumianego prestiżu. Zapomnijmy o luksusowych materiałach, modnych dodatkach, zbędnych pomieszczeniach na wszelki wypadek. To nie o to tutaj chodzi. 
Jeśli zależy nam na własnym miejscu na Ziemi, w którym chcemy przede wszystkim  wygodnie mieszkać, a nie dysponujemy zbyt dużymi funduszami to taki domek możemy dość tanio zbudować i łatwo utrzymać. Koszty eksploatacji nie będą wysokie. Zapewni 3-4 osobowej rodzinie warunki zbliżone do 3 pokojowego budżetowego mieszkania w bloku.Szału nie ma, ale nie ma powodów do narzekania. Fajnie by było mieć parę m2 więcej, ale skąd na to wziąć pieniądze?   

Cena takiego domu będzie zbliżona do budynku z poddaszem użytkowym o tej samej powierzchni netto, jednak wykorzystanie dostępnej przestrzeni będzie o wiele lepsze. Stracimy na dużej powierzchni fundamentów i dachu, ale w zamian wykończenie będzie tańsze i prostsze. 

+ brak schodów
+ doskonała dostępność do wszystkich pomieszczeń przez osoby niepełnosprawne
+ bliski kontakt z naturą
+ niska cena wykończonego budynku
+ prosta konstrukcja
+ możliwość doświetlenia światłem naturalnym praktycznie wszystkich pomieszczeń
+ łatwe do wykonania poprawne usytuowanie budynku na działce względem stron świata i drogi dojazdowej



- nienajlepsza charakterystyka energetyczna (ciepło przenika do góry przez dużą powierzchnię dachu)  
- mimo wszystko największa powierzchnia zabudowy
- niski prestiż - to tak jak z miejskim samochodem, nawet ładny i dobrze wyposażony będzie postrzegany jako mały i niegodny uznania za "prawdziwe auto"





Architektura

Mały dom parterowy to budynek o wymiarach o długości elewacji frontowej od 9 do 15 metrów i bocznej od 7 do 10 metrów, Powierzchnia zabudowy wbrew pozorom jest niewiele większa niż budynku z użytkowym poddaszem o podobnej powierzchni netto. Zmieści się na pięcio-arowej działce. Kształt budynku jest zbliżony do prostokąta, ewentualnie z jednym lub dwoma "wcięciami". Czasem może być tez na planie litery L lub T. Zwykle nie posiada wbudowanego garażu, którego powierzchnia stanowiłaby znaczący udział w całości. Garaż można "dostawić" z boku budynku (najczęściej bez przejścia do domu) lub z przodu (lepsza komunikacja, lecz kontrowersyjny wygląd). Osobiście nie polecam budowy tradycyjnego garażu przy małym domku. Koszt m2 takiego garażu będzie podobny jak części mieszkalnej. Więc czy nie lepiej zainwestować te pieniądze w miejsce odpoczynku dla siebie a nie dla samochodu? Dlatego polecam tańsze rozwiązania - lekką otwartą wiatę (może być też w 1 lub 2 ścianami pełnymi) lub prefabrykowany garaż (ale nie "blaszak").
Z uwagi na prosty rzut budynku najlepiej sprawdzi się dach dwuspadowy lub czterospadowy. (ewentualnie z dodatkowymi połaciami gdy kształt domu jest inny niż prostokątny). Wygląda ładnie i schludnie, nie zdominuje całej bryły małego domku, a będzie względnie tani. Zdecydowanie odradzam skomplikowane dachy wielospadowe, niepotrzebne daszki i inne "urozmaicenia" na dachu. W małym domu wygląda to po prostu źle.


Wewnątrz małego domu parterowego znajdziemy:
  • wiatrołap - konieczny aby nie wychłodzić szybko niewielkiej kubatury budynku o powierzchni 2-3 m2, 
  • salon połączony z kuchnią dla oszczędności miejsca, łączna powierzchnia 25-30 m2. Mniejsze pomieszczenie nie zapewni już wygody. 
  • dwie lub trzy niewielkie lecz wygodne sypialnie, każda o powierzchni 10-12 m2. Nieco większa powinna być sypialnia gospodarzy.
  • łazienkę o powierzchni 4-6 m2 (i tak większa niż w bloku)
  • korytarz łączący sypialnie, którego powierzchnia powinna być minimalna (do 5 m2)
  • uzupełnieniem będzie pomieszczenie gospodarcze, WC lub spiżarnia. Możliwa jest nawet mała garderoba.   

Chociaż metraż pomieszczeń nie wydaje się imponujący to w zupełności wystarczy. Pomieszczenia są "ustawne" i funkcjonalne, o rzucie zbliżonym do kwadratu. Dodatkowo nie mają niskich skosów ani uskoków, więc cała powierzchnia podłogi jest do wykorzystania. W tak niewielkim domku komunikacja również nie będzie zbyt duża - to przecież tylko 4-7 drzwi. Do tego mały parterowy dom jest bardziej funkcjonalny od domu z użytkowym poddaszem - nie marnuje przestrzeni na schody (klatka schodowa to przeważnie 4-6 m2 czyli 3-8% powierzchni całego budynku).
Poddasze chociaż nazywane jest nieużytkowym wykorzystuje się jako strych - magazyn przeróżnych sezonowych rzeczy. Dostęp do strychu zapewnią składane schody zamontowane w stropie parteru.


Aby stworzyć niepowtarzalne wnętrze w domu parterowym stosuje się kilka trików. W małym domu liczy się każdy metr. Robimy więc wszystko by nawet optycznie zwiększyć dostępną przestrzeń.
Najczęściej łączy się salon z kuchnią - rozwiązanie dobrze znane i nie wymaga większego opisu. Ale w małym domu musimy posunąć się o krok dalej i włączyć do salonu także fragment komunikacji (korytarza). W ten sposób salon stanie się bardziej przestronny.
Kolejną atrakcyjnym rozwiązaniem jest otwarcie sufitu salonu aż po połać dachową. Uzyskamy wysoki salon z pochyłym i efektownym sufitem, który nie tylko optycznie powiększy niewielką przestrzeń. Nic nie stoi na przeszkodzie aby na poddaszu urządzić antresolę z miejscem na bibliotekę, pracownię lub bilard.
Mając wszystkie podłogi na jednym poziomie możemy uzyskać ciekawe efekty także w łazience. Modny prysznic bez brodzika, wbudowany w podłogę to już nic specjalnego . Ale wanna wbudowana w podłogę to już coś! Efekt luksusowego SPA gwarantowany...
Dom parterowy ułatwia nam także kontakt z naturą. Wykorzystajmy więc naturę aby zwiększyć wygodę naszego domu. Taras, szczególnie zadaszony powiększa przestrzeń użytkową. Pozwala na spożywanie posiłków na świeżym powietrzu, picie porannej kawy, wypoczynek. A także na suszenie prania czy składowanie drewna do kominka.  


Konstrukcja

Nie można zapomnieć o prostej i stosunkowo taniej konstrukcji. Fundamenty i ściany można wykonać w dowolnej technologii z tanich materiałów. Każde rozwiązanie będzie miało swoje wady i zalety. Fundamenty mogą być tradycyjne ławowe lub w postaci płyty fundamentowej. Ściany murowane lub lekkie szkieletowe. Wszystko zależy od naszych preferencji i lokalnych uwarunkowań.

Często stosuje się lekkie stropy drewniane. Ciekawym rozwiązaniem jest wykorzystanie dolnego pasa wiązara dachowego (kratownicy). Dzięki temu ograniczamy ilość ścian nośnych do minimum, możliwe jest nawet całkowite pozbycie się ścian nośnych wewnętrznych.
Oczywiście można także zastosować tradycyjny strop żelbetowy, ale to już większy koszt. Bo oprócz samego stropu trzeba wykonać dodatkowe ściany nośne posadowione na odpowiednim fundamencie.
Jeśli kąt dachu jest niewielki to w ogóle obyć się bez stropu - dach będzie jednocześnie jedynym sufitem (tzw. stropodach).

Dach w dużej mierze decyduje o wyglądzie domu parterowego. Do wyboru mamy kilka opcji. Dach dwuspadowy to najtańsza i najprostsza konstrukcja, ale nie każdemu przypadnie do gustu ze względu na wygląd. Dom z takim dachem może kojarzyć się niektórym ze stodołą lub barakiem. Ale jeśli Architekt wykaże klasę to domek będzie wyglądał bardzo atrakcyjnie i nowocześnie. A sam dach będzie tani i trwały. Umożliwi również zastosowanie dowolnego stropu nad parterem. Konstrukcja więźby może być tradycyjna lub w postaci wiązarów kratownicowych.
Nieco droższy okaże się dach czterospadowy. Konstrukcja więźby jest bardziej skomplikowana, co utrudnia prefabrykację (chociaż nie uniemożliwia). Do tego pokrycie dachowe wymaga kosztownych dodatków w postaci elementów kalenicowych i większej ilości rynien. Nie polecam dachów wielospadowych, gdyż są za drogie w budowie jak na skale małego taniego domu.
Pokrycie dachu to dość pokaźny wydatek - jego powierzchnia jest bardzo duża. Dlatego tutaj warto poszukać oszczędności. Zamiast drogiej i ciężkiej dachówki ceramicznej  proponuję lekką i wytrzymałą blachę profilowaną (dachówkową, trapezową lub panelową w zależności od stylu domu). Sprawdzi się również pokrycie z dachówki bitumicznej lub płyt bitumicznych. Każde z nich jest lekkie, tanie w z zakupie i łatwe w ułożeniu. Do tego oszczędzamy na konstrukcji dachowej która może być lżejsza.
Modne stają się dachy płaskie. Polecam rozwiązanie w systemie dachu odwróconego. Jako konstrukcję nośna wykorzystuje się strop żelbetowy lub drewniany.

Mały dom parterowy to najlepszy pomysł dla majsterkowiczów, którzy jak najwięcej robót chcieliby zrobić sami. Konstrukcja jest prosta i niska. Nie wymaga drogich rusztowań i profesjonalnych narzędzi.

Instalacje

W małym ekonomicznym domu instalacje również muszą być proste, tanie w budowie i eksploatacji. I wcale nie chodzi tutaj o tanie materiały, lecz o zgrupowanie kuchni, łazienki WC i pomieszczenia gospodarczego / kotłowni jak najbliżej siebie. Dzięki temu ograniczmy ilość kominów, pionów instalacyjnych a przede wszystkim długość rur. Daje to znaczne oszczędności materiałów instalacyjnych a przede wszystkim ogranicza straty ciepła co przekłada się na mniejsze rachunki.
W domu parterowym raczej trudno zgrupować wszystkie w/w pomieszczenia wokół jednego trzonu instalacyjnego (chociaż jest to możliwe, lecz wiąże się z ograniczeniami funkcjonalnymi). Za to bez problemu zgrupujemy instalacje grzewcze i sanitarne wokół dwóch trzonów. Przykładowo jeden trzon tworzy kuchnia, kominek w salonie i pomieszczenie techniczne, a drugi przy łazience i WC.

Największą trudność sprawia wybór odpowiedniej instalacji ogrzewania. Z jednej strony mały dom nie wymaga dużo energii do ogrzewania, a z drugiej koszt wykonania tradycyjnej instalacji grzewczej jest znaczny. Do tego dochodzi kwestia małego wyboru kotłów CO o małej mocy. Nie ma sensu więc zakupu skomplikowanego, drogiego kotła - nakłady nam się nie zwrócą. Do ogrzewania można wykorzystać dowolne dostępne paliwo (gaz, węgiel, drewno, olej). W przypadku kotła na paliwo stałe warto uzupełnić instalację o zbiornik akumulacyjny, gromadzący nadmiar ciepła w instalacji. Wbrew pozorom zbyt duży kocioł wodny to problem w małym domu, gdyż pracuje w niekorzystnych warunkach, na poziomie mocy minimalnej lub poniżej co bardzo niekorzystnie wpływa na jego sprawność i trwałość. Pamiętajmy, że minimalna moc kotła wodnego to ok 30% jego mocy maksymalnej. Do tego zapotrzebowanie budynku na ciepło liczone jest dla dużych mrozów (ok -20 w zależności od regionu kraju), a taka temperatura występuję rzadko.
Z uwagi na stosunkowe duże koszty inwestycyjne nie polecam kolektorów słonecznych - ich zakup to pokaźny koszt który niekoniecznie się zwróci.
Ciekawym pomysłem na ogrzewanie w małym domku parterowym jest prąd elektryczny w postaci pieców konwekcyjnych w sypialniach, kabli grzejnych w warstwie posadzki w łazience i kuchni, pieca akumulacyjnego w salonie. Pozwoli to na wykorzystanie tańszej nocnej taryfy. Uzupełnieniem niech będzie kominek (ewentualnie z dystrybucją gorącego powietrza), który zapewni ciepło w razie braku prądu i zmniejszy nieco koszty ogrzewania. Można także użyć w salonie klimatyzatora split, który może działać jako powietrzna pompa ciepła. Ciepłą wodę ogrzejemy w dużym zbiorniku elektrycznym. Koszt wykonania instalacji będzie o wiele niższy niż tradycyjnego wodnego CO. Zyskamy wygodę użytkowania i brak konieczności wykonania przyłącza gazowego, i późniejszych opłat "za posiadanie licznika". Wyższy koszt jednostkowy energii elektrycznej nie będzie aż tak odczuwalny, bo jej zużycie w małym domu będzie niewielkie. Do tego dochodzi wysoka sprawność, łatwość sterowania i szybkość regulacji temperatury. Nie bez znaczenia jest też brak spadku sprawności przy małym zapotrzebowaniu na ciepło. Mówiąc wprost - pieniądze zaoszczędzone na dużo tańszej instalacji lepiej wpłacić na konto, a oprocentowanie lokaty pokryje zwiększone koszty eksploatacji. Przy ogrzewaniu elektrycznym warto zastosować wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła i przede wszystkim nie oszczędzać na termoizolacji poddasza i podłogi.

Pozostałe instalacje wykonuje się standardowo, jak w każdym innym domu. Z uwagi na wielkość domu i brak innych kondygnacji instalacje będą proste i stosunkowo tanie.





Rodzaje budynków

Budynki mieszkalne możemy dzielić na wiele różnych sposobów. Ze względu na wielkość, powierzchnie, przeznaczenie, funkcje i jeszcze kilka innych. Ale tutaj mówimy tylko o domach - budynkach mieszkalnych jednorodzinnych. Więc to na nich się skupimy.   


Mały dom parterowy o powierzchni ok 70-120 m2 jest ekonomicznym rozwiązaniem dla małych rodzin, osób starszych lub wszystkich którzy szukają alternatywy dla mieszkania (nie apartamentu!) w bloku. Cenowo odpowiada typowemu 2-3 pokojowemu mieszkaniu. W zamian mamy wygodny salon i minimum 2 sypialnie. Zamiast komórki czy piwnicy dostajemy pomieszczenie gospodarcze i strych na nasze skarby.
czytaj więcej...

3 marca 2016

Parter, piętro czy poddasze - ile kondygnacji wybrać?

Dom parterowy, piętrowy czy z użytkowym poddaszem?  Który będzie dla Nas najlepszy, najwygodniejszy i najoszczędniejszy? A przy tym w miarę tani w budowie i trwały?


Miejscowy plan zagospodarowania

Lokalne ograniczenia zawarte w planie miejscowym mogą nam znacznie ograniczyć wybór typu budynku. Najczęściej na większości terenów bez problemu dom z użytkowym poddaszem. Dom parterowy też nie będzie problemem szczególnie przy luźnej zabudowie. Za to z domem piętrowym może być czasem kłopot (np z uwagi na wysokość zabudowy i kąt dachu).

Z drugiej jednak strony jeśli nasz działka leży wśród zwartej zabudowy miejskiej raczej trudno będzie zbudować dom parterowy z użytkowym lub nieużytkowym poddaszem. Dlatego plan może w takiej wskazywać na budowę domu piętrowego

Wielkość działki

Jeśli nie ograniczają nas lokalne przepisy to kolejną sprawą jest wielkość działki. Jeśli jest niewielka to nie ma sensu upychać na niej domu parterowego - jeśli w ogóle się zmieści to zajmie praktycznie cała działkę. Na naprawdę małych działkach najlepiej sprawdzi się dom piętrowy (szczególnie podpiwniczony). Dom z użytkowym poddaszem to rozwiązanie pośrednie. 
Na dużej działce ładnie będzie wyglądał rozłożysty dom parterowy z użytkowym lub nieużytkowym poddaszem.  

Wielkość domu

  • mały dom o powierzchni do 80 m2 - najlepszym wyborem będzie budynek parterowy z nieużytkowym poddaszem. Nie zajmie na działce wiele więcej miejsca niż dom z użytkowym poddaszem. Będzie miał za to wygodniejsze i przestronniejsze sypialnie przy tej samej powierzchni netto (oszczędność na powierzchni schodów i brak skosów). 
  • dom o powierzchni 80-120 m2 - domy parterowe z nieużytkowym i użytkowym poddaszem  będą funkcjonalnie i kosztowo porównywalne. Brak jednogłośnego zwycięzcy. Dom piętrowy tej wielkości będzie mało proporcjonalny (zbyt wysoki i przysadzisty).
  • dom średni o powierzchni 120-160 m2 - dobrym rozwiązaniem jest dom z użytkowym poddaszem lub piętrowy. Będzie miał stosunkowo małą powierzchnię zabudowy, praktycznie rozplanowane wnętrze i kompaktowe rozmiary i korzystną cenę. Dom parterowy o tej powierzchni jest już dość rozłożysty zajmując sporo miejsca na działce. Koszt fundamentów i dachu będzie znaczący. 
  • dom duży o powierzchni powierzchni powyżej 160 m2 - z uwagi na wielkość budynku prawie zawsze uzyskamy poddasze na tyle wysokie aby urządzić tam pomieszczenia lub chociażby antresolę. Dlatego praktycznie każdy dom tej wielkości będzie miła drugą kondygnację. 

Łatwość dostępu 

Jeżeli szczególnie zależy nam na łatwej dostępności do wszystkich pomieszczeń to oczywistym wyborem jest dom parterowy bez użytkowego poddasza. Zapewni wygodne poruszanie się po całym budynku osobom z ograniczoną sprawnością ruchową, na wózkach inwalidzkich, dzieciom i starszym. 

Domy dwukondygnacyjne z uwagi na schody są pod tym względem dużo gorsze. Dostęp do drugiej kondygnacji jest mocno utrudniony dla inwalidów. Ale nawet od osób sprawnych schody wymagają wzmożonej uwagi i stanowią potencjalne niebezpieczeństwo. Dodatkowym utrudnieniem będą niskie skosy w domu z użytkowym poddaszem.  

Koszt budowy

Koszt budowy jest jednoznacznie uzależniony od wielkości domu. Cena m2 budynku jest podobna dla budynków parterowych i dwukondygnacyjnych. Większe różnice wynikają z zastosowanych materiałów wykończeniowych.

W przypadku małego domu najtaniej zbudujemy i wykończymy parterowy budynek, bez poddasza. Wiele robót wykonamy samodzielnie w razie potrzeby, bo nie będą zbyt skomplikowane. Koszt pokrycia dachowego czy fundamentów  (z uwagi na ogólnie małe wymiary budynku) nie będzie wysoki. W zamian uzyskamy domek o bardzo funkcjonalnych pomieszczeniach (czego nie można powiedzieć o domu z poddaszem o tej samej powierzchni podłóg).

Dla większych powierzchni  parterowy dom będzie dość kosztowny - ilość fundamentów i pokrycia dachowego mocno rośnie co podnosi koszty w porównaniu z domami o dwóch kondygnacjach. Dom piętrowy wraz z wykończeniem będzie nieco tańszy od tego z poddaszem (przy tej samej powierzchni podłóg). Ma nieco mniejszą powierzchnię zabudowy (bo obie kondygnacje mają praktycznie taką samą powierzchnię) niż dom z użytkowym poddaszem (w którym dolna kondygnacja ma większą powierzchnię użytkową niż górna).

Energooszczędność

Jeśli porównamy domy o takich samych parametrach cieplnych przegród zewnętrznych (ścian, dachu i podłogi na gruncie) ale o różniące się kształtem i ilością kondygnacji to który będzie "najcieplejszy"? Który zużyje najmniej energii na ogrzewanie? 

Aby odpowiedzieć na takie pytania mądrzy ludzie już dawno wymyślili współczynnik A/V czyli stosunek powierzchni przegród zewnętrznych do kubatury ogrzewanej budynku. Im mniejszy ten współczynnik  tym lepiej. Z matematyki wynika że najlepsza byłaby kula. Ale dom w kształcie kuli to dość kontrowersyjny pomysł.  Pierwszą realną bryłą do zbudowania a jednocześnie efektywną energetycznie jest sześcian. Z tego mamy wniosek, że najbardziej energooszczędny jest dom piętrowy na planie zbliżonym do prostokąta. Taki dom ma największą kubaturę przy minimalnej ilości przegród zewnętrznych. Do tego przegrody poziome czyli dach i podłoga na gruncie przez które ucieka najwięcej ciepła mają najmniejszą powierzchnię. Czyli całkowicie odwrotnie niż w domu parterowym, który niestety ma największe straty energii cieplnej głównie przez dach. Sytuację ratuje jedynie zwiększenie izolacji termicznej dachu i podłogi na gruncie. Dom z użytkowym poddaszem sytuuje się pośrodku.

Podsumowanie

Nie bez powodu dom z użytkowym poddaszem jest najczęściej budowany w Polsce. Nie wyróżnia się w żadnej kategorii, ale też nigdy nie jest ostatni. Dlatego też jest bardzo uniwersalnym rozwiązaniem. Klasyczny kształt oraz przyzwoite koszty budowy czy eksploatacji to główne atuty.

Dom piętrowy jest nieco bardziej ekonomiczny i praktyczny, ale nie wszędzie będzie można go wybudować. Doskonale sprawdzi się na małych miejskich działkach w zwartej zabudowie oraz jako dom pasywny.

Z kolei dom parterowy z nieużytkowym poddaszem idealnie pasuje na duże otwarte tereny. Sprawdza się także jako mały dom z 2-3 sypialniami i dla osób starszych lub z ograniczeniami ruchowymi.



POWRÓT


24 lutego 2016

Dom dla Nas (9). Parterowy lub z poddaszem. A może piętrowy...

Ilość pięter, czyli mówiąc poprawnie - kondygnacji nadziemnych, najbardziej wpływa na wygląd naszego domu oraz jego funkcjonalność. Opisując budynek to pierwsze na co zwracamy uwagę. Dopiero w dalszej kolejności kształt czy pochylenie dachu. Liczba kondygnacji zdeterminuje (w większości przypadków) także układ funkcjonalny naszego domu.  


Na początek, zanim zaczniemy zastanawiać się na ilością kondygnacji, sprawdźmy zapisy miejscowego planu zagospodarowania. Często określono w nim pewne parametry, które wprost narzucą nam ilość kondygnacji nadziemnych. Najważniejsze z nich to:
  • wysokość budynku (mierzona najczęściej od poziomu terenu, do najwyższego punktu)
    • poniżej 6,00 m -  praktycznie tylko dom parterowy
    • 8,00 - 10,00 m - pozwala na dowolny budynek o dwóch kondygnacjach
    • powyżej 10,00 m - umożliwi budowę budynku o więcej niż dwóch kondygnacjach
  •  kąt nachylenia dachu (dotyczy przeważnie głównej bryły) 
    • 35-45 stopni - wtedy optymalnym rozwiązaniem będzie dom z użytkowym poddaszem 
    • 15-35 stopni - raczej dom parterowy lub piętrowy, bo poddasze będzie niskie i trudne do wykorzystania
    • poniżej 15 stopni - to już dach płaski, czyli zupełny brak poddasza
  • wysokość okapu (obrazowo - od "ziemi" do rynny)
    • poniżej 5,00-6,00 m - dom parterowy lub z użytkowym poddaszem 
Oczywiście mogą też być inne zapisy które narzucą ilość kondygnacji.

| PARTER, PIĘTRO CZY PODDASZE - ILE KONDYGNACJI WYBRAĆ? |


W budownictwie jednorodzinnym dominują trzy modele budynków. Licząc od najniższego: parterowy (z nieużytkowym poddaszem - tzw strychem), parterowy z użytkowym poddaszem oraz piętrowy. Domy o więcej niż dwóch kondygnacjach nadziemnych obecnie buduję się sporadycznie - raczej w gęstej zabudowie śródmiejskiej lub jako domy wielorodzinne. 

Na ilość kondygnacji wpływa również aktualna moda. Przed II Wojną Światową dominowały domy parterowe ze strychem nieużytkowym. Od lat 60-tych XX wieku popularne stały budynki o 2 a nawet 3 piętrach. Na przełomie wieków domy parterowe z użytkowym poddaszem stały się najpopularniejsze. A co w przyszłości? Ile pięter będą miały domu w drugiej połowie XXI wieku? No cóż... To trudno określić. Prawdopodobnie decydujące znaczenie będzie miała tutaj oszczędność energii - tak więc domy będą miały prostą, piętrową bryłę, przykrytą dwuspadowym dachem. Ale czy tak będzie to się okaże...

Dom parterowy z nieużytkowym poddaszem





* * *




23 lutego 2016

Dom parterowy - plusy i minusy

Dom parterowy to oczywiście uogólnienie, skrót myślowy, który oznacza budynek jednorodzinny jednokondygnacyjny z nieużytkowym poddaszem. A w uproszczeniu to domek z niskim dachem, z niewysokim strychem (czasem nawet bez niego) i bez schodów. 



Domy parterowe, w porównaniu z piętrowymi, czy z użytkowym poddaszem, zajmują o wiele więcej miejsca na działce. Wiąże się to z większą powierzchnią fundamentów i połaci dachowych. Dodatkowo (ponieważ ciepłe powietrze unosi się do góry i oddaje swoją energię przez dużą powierzchnię dachu) efektywność cieplna takich budynków nie jest zbyt wysoka. Wymagają zatem o wiele grubszej termoizolacji sufitu, co jednak nie stanowi problemu technicznego, ani nie ogranicza przestrzeni użytkowej.

| PARTER, PIĘTRO CZY PODDASZE - ILE KONDYGNACJI WYBRAĆ? |


W zamian otrzymujemy wygodny dom bez schodów. Do każdego pomieszczenia mamy łatwy dostęp. To świetne rozwiązanie dla osób starszych lub niepełnosprawnych. Taki budynek zapewnia również bliski kontakt z naturą. Z każdego pokoju (jeśli oczywiście chcemy) możemy wyjść na zewnątrz, na taras lub do ogrodu, a nawet basenu. W gratisie dostajemy pomieszczenia o odpowiedniej wysokości, bez skosów. Istnieje także opcja "otwarcia" pomieszczeń aż do kalenicy i uzyskania efektownego, wysokiego salonu z antresolą.
Ponieważ wszystkie pomieszczenia znajdują się na jednej wspólnej kondygnacji nie ma naturalnego podziału na część dzienną na parterze i prywatną na drugiej kondygnacji. W domu parterowym rozwiązaniem jest strefowanie pomieszczeń - z jednej strony budynku salon i kuchnia a z drugiej sypialnie zgrupowane wzdłuż korytarza. Dzięki temu osobom w części nocnej nie przeszkadza zgiełk w kuchni.
Jeśli dom parterowy przykryty jest dachem skośnym to istnieje możliwość wykorzystania nieużytkowego poddasza jako strychu - magazynu na rzadziej używane przedmioty. Dostęp na górną kondygnacje uzyskuje się przez składane schody umieszczone w stropie.


Plusy i minusy

+ brak schodów
+ doskonała dostępność do wszystkich pomieszczeń przez osoby niepełnosprawne
+ bliski kontakt z naturą
+ funkcjonalne pomieszczeni, bez niskich skosów
+ prosta konstrukcja
+ łatwość rozbudowy




- nienajlepsza charakterystyka energetyczna (ciepło przenika do góry przez dużą powierzchnię dachu)  
- największa powierzchnia zabudowy, przez co wymagana jest stosunkowa duża działka
- duża powierzchnia połaci dachowych





* * * 



Domy parterowe w naszym kraju występują w dwóch podstawowych wariantach - małe ekonomiczne domki o powierzchni ok 70-120 m2 oraz rozległe bungalowy o powierzchni ponad 160 m2. Pomiędzy nimi mamy rozwiązania pośrednie, mniej lub bardziej skierowane w stronę jednego z powyższych. 

Mały dom parterowy


Mały dom parterowy o powierzchni ok 70-120 m2 jest ekonomicznym rozwiązaniem dla małych rodzin, osób starszych lub wszystkich którzy szukają alternatywy dla mieszkania (nie apartamentu!) w bloku. Posiada dwie lub trzy sypialnie, niewielki salon z kuchnią, łazienkę, często osobne WC oraz pomieszczenie gospodarcze. Bryła jest prosta, zbliżona do prostokąta, przykryta dachem dwu- lub czterospadowym, ewentualnie stropodachem płaskim. 

Powierzchnia zabudowy wbrew pozorom jest niewiele większa niż budynku z użytkowym poddaszem o podobnej powierzchni netto. Do tego mały parterowy dom jest bardziej funkcjonalny - nie marnuje przestrzeni na schody (klatka schodowa to przeważnie 4-6 m2 czyli 3-8 % powierzchni całego budynku). Nie ma też ograniczeń w postaci niskich skosów. W tak niewielkim domku komunikacja również nie będzie zbyt duża - to przecież tylko 4-7 drzwi. Nie sprawi tez problemów w prawidłowym ustawieniu na działce względem stron świata i ulicy.

Prosta konstrukcja i łatwość wykonania (brak skosów, mała wysokość budynku) sprawia, że koszt budowy takiego budynku jest niski. Jednak z takim budynkiem jest jak z samochodem miejskim - nawet ładny i bogato wyposażony będzie zawsze określany jako mały i nieprestiżowy.
czytaj więcej...


Duży dom parterowy 


To dom o powierzchni ponad 160 m2, najczęściej ze względów estetycznych o rozbudowanej bryle w kształcie litery L, T, C a nawet Z. Pozwala to na stworzenie małych dziedzińców, osłoniętych a nawet zadaszonych tarasów. Taki budynek najczęściej uzupełnia garaż przeważnie na dwa samochody. Należy jednak uważać by drzwi garażowe nie zdominowały elewacji frontowej.

Rozczłonkowana bryła stwarza odpowiednie warunki dla prawidłowego oświetlenia większości pomieszczeń. Niestety także podnosi straty ciepła, rośnie powierzchnia ścian zewnętrznych ( przy tej samej powierzchni domu) przez które ucieka ciepło. Taka bryła wymaga także skomplikowanego (a tym samego drogiego) wielospadowego dachu. Do tego taki typ domu charakteryzuje się długimi korytarzami i rozległymi instalacjami (znów straty ciepła i energii).

Duży dom parterowy to bardzo ładne i wygodne miejsce do mieszkania. Niestety również kosztowne. Wymaga dużej działki i sporo energii do utrzymania.


POWRÓT





grafika:
http://www.theguardian.com/money/gallery/2009/jun/03/bungalows-property-gallery
http://weandthecolor.com/hopen-place-house-by-whipple-russell-architects/6284
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pawilon_barcelo%C5%84ski
http://www.payer.de
http://rancholasaludvillage.com/

Dom parterowy z użytkowym poddaszem - zalety i wady

Dom parterowy z użytkowym poddaszem to budynek dwukondygnacyjny, w którym górna kondygnacja to poddasze o funkcjach mieszkalnych przykryta  jest dachem stromym. 


Nad parterem dominuje stromy dach lekko uniesiony na ściankach kolankowych. Dach przeważnie jest dwuspadowy lub wielospadowy lecz z wyraźnie zaznaczoną kalenicą (nie jest ostrosłupem, w którym krawędzie boków spotykają się w jednym miejscu). Częstym uzupełnieniem bywają lukarny (jaskółki), które nie tylko zapewniają doświetlenie naturalne, ale także zwiększa użyteczność pomieszczeń.
Na parterze znajduje się przestrzeń ogólna, wspólna - salon, kuchnia. Uzupełnieniem jest WC lub łazienka oraz pomieszczenie gospodarcze, ewentualnie kotłownia, pralnia, spiżarnia. Często na parterze lokowany jest dodatkowy pokój, spełniający rolę gabinetu, pokoju gościnnego lub dodatkowej sypialni. W pobliżu takiego pokoju proponuję umieścić nawet najmniejszą łazienkę. Aby połączyć obie kondygnacje niezbędne są oczywiście schody. Mogą znajdować się w oddzielnej klatce schodowej lub stanowić element dekoracyjny w salonie. Na poddaszu mamy kilka sypialni oraz łazienkę, Uzupełnieniem może być garderoba, apartament gospodarzy z dodatkową łazienką. Popularnym rozwiązaniem w przypadku garażu dobudowanego z boku budynku jest wykorzystanie poddasza nad nim jako dodatkowego pokoju, sali ćwiczeń lub pralni z suszarnią.         

Dom z użytkowym poddaszem to najpopularniejszy w naszym kraju rodzaj domu, można wręcz powiedzieć że archetyp domku z ogródkiem. Tak budowano domy w mieście i na wsi jeszcze przed wojną. Tak wyglądały tradycyjne polskie dworki. Spójna bryła dobrze wygląda zarówno w otwartej przestrzeni jak i gęstej zabudowie. To także bardzo dobry sposób na stosunkowo tani i energooszczędny dom średniej wielkości.  Powierzchnia ścian i dachu jest względnie mała przez co straty ciepła są niskie.

| PARTER, PIĘTRO CZY PODDASZE - ILE KONDYGNACJI WYBRAĆ? |


Jednak dom z użytkowym poddaszem ma także swoje wady, które w większości wiążą się ze skosami dachu. Wymagają one dokładnego wykonania i skomplikowanego, pracochłonnego wykończenia, a to kosztuje. Ponad to pochyłe sufity znacznie ograniczają przestrzeń, która jest trudna do zagospodarowania.
Dodatkowe wady pojawiają się w przy domach przykrytych skomplikowanym wielospadowym dachem. Taki dach jest bardzo drogi i trudny do ocieplenia bez mostków cieplnych. Wykonanie grubszej warstwy termoizolacji na poddaszu jest utrudnione, a na dodatek zabiera cenną przestrzeń i wysokość. Wymaga też dodatkowych elementów nośnych (np słupów) które zaburzają przestrzeń pomieszczeń. Jeszcze gorzej jest gdy dom nie ma ścian szczytowych. Wtedy  konieczne są lukarny lub okna połaciowe aby zapewnić prawidłowe oświetlenie. To także nietanie elementy i o ograniczonej użyteczności. Pomieszczenia pod takimi dachami mają skomplikowany, mocno "połamany" sufit, poprzecinany wieloma płaszczyznami. Czy to ładne - rzecz gustu.

Zalety i wady


+ tradycyjne rozwiązanie, które nie razi
+ uniwersalna zastosowanie w każdych warunkach i w dowolnym regionie
+ najpopularniejszy - większość miejscowych planów zagospodarowania zezwala właśnie na takie domy
+ ogromny wybór projektów katalogowych 
+ stosunkowo tani i sprawdzony sposób na średniej wielkości dom
+ mała powierzchnia przegród zewnętrznych 



- przestrzeń poddasza mocno ograniczona skosami, utrudnia urządzenie pomieszczeń
- skomplikowane i kosztowne wykończenie poddasza
- droga konstrukcja dachu w przypadku dachów wielopołaciowych
- trudności w wykonaniu ciepłego i szczelnego poddasza bez mostków cieplnych co znacznie obniża energooszczędność całego budynku
- utrudniony dostęp do górnej kondygnacji przez osoby o ograniczeniami ruchowymi




POWRÓT



FacebookGoogle PlusRSS FeedEmail